Danish Modern – historia i cechy duńskiego designu
Narodził się ze spotkania modernizmu z duńskim rzemiosłem, a jego twórcy potrafili zrobić coś, czego nie udało się osiągnąć wszystkim europejskim awangardom XX wieku – wprowadzić idee nowoczesności do domu bez odbierania mu ciepła.
Historia prowadzi od Kaare Klinta i kopenhaskiej Królewskiej Duńskiej Akademii Sztuk Pięknych, przez eksperymenty Finna Juhla, Hansa J. Wegnera i Børge Mogensena, aż do projektów Arne Jacobsena, Poula Kjærholma czy Vernera Pantona. Wspólny mianownik nie oznaczał jednego stylu. Przeciwnie – duński modernizm okazał się niezwykle różnorodny.
Zanim pojawił się Danish Modern
Początku Danish Modern nie wyznacza jedna data, ale rok 1914 jest dobrym miejscem, żeby rozpocząć tę historię. Wtedy młody Kaare Klint, współpracując z architektem Carlem Petersenem, zaprojektował wyposażenie Faaborg Museum. Powstało m.in. słynne Faaborg Chair – lekkie krzesło, które odwiedzający mogli swobodnie przestawiać, gdy chcieli zatrzymać się przed wybranym obrazem.
Nie chodziło już o dekorowanie mebla. Jego forma wynikała z zadania, konstrukcji i materiału.
Klint poszedł jednak inną drogą niż radykalni moderniści działający w tym samym czasie w Europie. Gdy Bauhaus poszukiwał języka odpowiedniego dla epoki przemysłowej, duński projektant nie zamierzał odcinać się od historii rzemiosła. Studiował dawne typy mebli, analizował ich konstrukcję, mierzył przedmioty i ludzkie ciało, a następnie usuwał wszystko, czego nie potrafił uzasadnić funkcją.
W 1924 roku objął kierownictwo nowo utworzonego wydziału projektowania mebli przy kopenhaskiej Akademii. Jego metoda ukształtowała następne pokolenie duńskich projektantów.
Modernizm, który nie odrzucił przeszłości
W tym miejscu duńska droga wyraźnie rozchodzi się z częścią europejskiej awangardy.
Marcel Breuer eksperymentował w Bauhausie z rurami stalowymi. Le Corbusier mówił o domu jako machine à habiter. Gerrit Rietveld redukował fotel do układu płaszczyzn i linii. Duńczycy również odrzucali historyzujący ornament, ale nie odrzucili drewna, tradycyjnych połączeń stolarskich ani doświadczenia rzemieślnika.
Danish Modern wyrósł z kultury snedkerkunst – sztuki stolarskiej, w której konstrukcji nie trzeba ukrywać. Połączenie może stać się detalem. Sposób wyprofilowania podłokietnika może powiedzieć o meblu więcej niż dekoracja. Krawędź, splot plecionki, przejście nogi w ramę czy kierunek usłojenia drewna zaczynają budować jego charakter.
Dlatego prostota dobrego duńskiego mebla bywa zwodnicza. Im mniej dzieje się na powierzchni, tym łatwiej dostrzec błędną proporcję, zbyt ciężką nogę albo niedopracowane łączenie.
Cabinetmakers’ Guild i laboratorium duńskiego mebla
Jednym z miejsc, w których rodził się Danish Modern, były kopenhaskie wystawy cechu stolarzy – Copenhagen Cabinetmakers’ Guild Exhibitions. Architekci współpracowali tam z mistrzami stolarskimi, tworząc nowe projekty specjalnie na coroczne ekspozycje.
Ta relacja okazała się niezwykle płodna.
Projektant przynosił pomysł, rzemieślnik znał możliwości materiału, a prototyp stawał się polem eksperymentu. Nie projektowano jeszcze anonimowego produktu dla milionów odbiorców. Projektowano konkretny mebel, dopracowując jego proporcje, ergonomię i konstrukcję.
Właśnie na tym gruncie rozwinęły się kariery twórców, których nazwiska zaczęły później definiować duński design.
Wystawa cechu z 1949 roku miała szczególne znaczenie. Zobaczyli ją amerykańscy dziennikarze, a w następnej dekadzie duńskie wzornictwo rozpoczęło spektakularną międzynarodową karierę. W latach 50. i 60. wystawy objazdowe w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie pomogły stworzyć markę, którą świat poznał jako Danish Modern.
Finn Juhl – mebel zaczyna przypominać rzeźbę
Jeżeli Klint reprezentował analityczny fundament duńskiej szkoły, Finn Juhl pozwolił sobie na znacznie większą swobodę.
Jego meble są organiczne, płynne i często sprawiają wrażenie zbudowanych z niezależnych części zawieszonych względem siebie. Siedzisko może wizualnie odrywać się od ramy, podłokietnik płynąć własną linią, a drewniany szkielet stawać się częścią kompozycji.
W projektach takich jak 45 Chair z 1945 roku widać już sposób myślenia charakterystyczny dla Juhla – mebel nie jest skrzynką, na której umieszczono tapicerowane siedzisko. Konstrukcja i powierzchnie zaczynają prowadzić ze sobą dialog.
Juhl interesował się sztuką współczesną i patrzył na mebel niemal jak na przestrzenną kompozycję. Dzięki temu duński modernizm zyskał bardziej ekspresyjne oblicze. W 1951 roku projektant otrzymał zadanie opracowania wnętrza sali Rady Powierniczej w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, co dobrze pokazuje skalę międzynarodowego uznania, jaką osiągnęła duńska szkoła.
Hans J. Wegner – archeologia krzesła
Hans J. Wegner potrafił natomiast przez całe życie wracać do jednego przedmiotu – krzesła – i za każdym razem znajdować w nim coś nowego.
Był z wykształcenia stolarzem. Interesowała go konstrukcja, ergonomia i możliwość redukowania formy bez utraty wygody. Jednocześnie swobodnie sięgał do historii. Jego China Chair z 1944 roku inspirowały tradycyjne chińskie krzesła, a późniejsze Round Chair i Wishbone Chair rozwijały tę fascynację już we własnym języku.
To ważna cecha Danish Modern. Inspiracja nie musi prowadzić do kopiowania stylistyki. Historyczny model można rozebrać na części, zrozumieć jego logikę i zbudować ponownie.
Wegner zrobił to setki razy. Projektował krzesła o oparciach grzebieniowych, konstrukcjach przypominających dawne fotele windsorskie, plecionych siedziskach czy formach wywodzących się z azjatyckiego meblarstwa. Za każdym razem redukował archetyp do czystszej, współczesnej postaci.
Børge Mogensen – mebel dla codziennego życia
Inną odpowiedź proponował Børge Mogensen, uczeń Kaare Klinta. Mniej interesowała go rzeźbiarska ekstrawagancja Juhla, bardziej – trwały, racjonalny mebel przeznaczony do normalnego użytkowania.
Dobrym przykładem jest J39 z 1947 roku, nazywane The People’s Chair. Drewniana konstrukcja i plecione siedzisko przywołują tradycyjne europejskie meble ludowe, ale całość została oczyszczona z dekoracyjności.
Mogensen projektował również masywne sofy i fotele ze skóry, w których prostota nie oznacza wizualnej lekkości. W jego twórczości dobrze widać, dlaczego utożsamianie Danish Modern wyłącznie ze smukłymi tekowymi komodami jest błędem. Duński modernizm potrafił być ascetyczny, ciężki, niemal architektoniczny.
Od drewna do stali – Poul Kjærholm
Jeszcze dalej od stereotypowego obrazu duńskiego designu znalazł się Poul Kjærholm.
Stal traktował z podobnym szacunkiem, z jakim wcześniejsze pokolenie traktowało drewno. Nie próbował jej maskować. Interesowały go właściwości materiału, precyzja konstrukcji i relacja pomiędzy metalowym szkieletem a skórą, wikliną, płótnem czy kamieniem.
Jego PK22 z 1956 roku jest radykalnie oszczędny, ale trudno pomylić go z chłodnym funkcjonalizmem pierwszych dekad modernizmu. Konstrukcja pozostaje wyrafinowana, proporcje są niezwykle kontrolowane, a materiały zachowują własną tożsamość.
Danish Modern nigdy nie oznaczał więc po prostu „mebli z drewna”.
Arne Jacobsen i droga ku epoce przemysłowej
Podobne rozszerzenie języka nastąpiło u Arne Jacobsena. Zaprojektowane w 1952 roku krzesło Ant wykorzystywało formowaną sklejkę i pozwalało uzyskać lekką, organiczną skorupę odpowiednią dla seryjnej produkcji.
Kilka lat później powstały Egg i Swan, zaprojektowane dla kopenhaskiego SAS Royal Hotel. Tutaj duński design wszedł już zdecydowanie w świat powojennej technologii i projektowania kompletnego wnętrza.
A potem pojawił się Verner Panton.
Jego eksperymenty z tworzywami sztucznymi, intensywnym kolorem i futurystycznymi wnętrzami pokazują, jak daleko duńskie wzornictwo odeszło w latach 60. od stolarskich początków Klinta. Słynne Panton Chair z końca dekady wygląda niemal jak zapowiedź Space Age.
Teak, palisander i złota era duńskich sideboardów
Międzynarodowy sukces Danish Modern stworzył także typ mebla, który dzisiaj szczególnie silnie kojarzymy z wnętrzami lat 50., 60. i 70. – długi, niski sideboard.
Tek i palisander pozwalały eksponować piękny rysunek drewna, a proste fronty podkreślały materiał zamiast ornamentu. Korpus często unosił się na smukłych nogach, dzięki czemu nawet szeroki mebel zachowywał wizualną lekkość.
Powstawały komody, biurka, stoły, stoliki kawowe i systemy przechowywania produkowane przez duńskie manufaktury dla szybko rosnącego rynku europejskiego i amerykańskiego. Właśnie z tego okresu pochodzi wiele oryginalnych duńskich mebli vintage, które obecnie wracają do kolekcji prywatnych.
Nie każdy tekowy sideboard z lat 60. jest oczywiście dziełem znanego projektanta. I nie każdy mebel określany dziś w handlu jako „Danish Modern” powstał w Danii. Popularność estetyki sprawiła, że jej język szybko przejęli producenci w innych krajach.
Jak rozpoznać język Danish Modern?
Nie istnieje jeden zestaw cech pozwalający przypisać każdy mebel do Danish Modern. Można jednak odnaleźć powtarzające się idee.
Forma wynika z konstrukcji. Materiał pozostaje widoczny. Proporcja ma większe znaczenie niż dekoracja. Mebel uwzględnia ciało człowieka. Rzemiosło nie konkuruje z modernizmem, lecz staje się jego narzędziem.
Do tego dochodzi fascynacja naturalnymi materiałami – dębem, teakiem, palisandrem, skórą, plecionką – oraz wyjątkowa dbałość o miejsca, których na pierwszy rzut oka niemal nie widać: połączenia nóg z korpusem, profil oparcia, uchwyt wycięty we froncie czy sposób prowadzenia krawędzi.
Dlatego dobry duński mebel najlepiej oglądać z bliska.
Danish Modern po kilkudziesięciu latach
Danish Modern stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych rozdziałów powojennego wzornictwa, ale jego znaczenia nie da się zamknąć w nostalgii za latami 50. i 60. Projekty Wegnera, Juhla, Mogensena, Jacobsena czy Kjærholma nadal pozostają w produkcji, trafiają do muzealnych kolekcji i funkcjonują na rynku kolekcjonerskim.
Być może właśnie dlatego oryginalny duński mebel sprzed kilkudziesięciu lat nadal potrafi wyglądać współcześnie. Nie próbuje udawać przyszłości. Nie potrzebuje dekoracji, która zdradzałaby moment jego powstania. Pozostają materiał, proporcja, konstrukcja i ślad ręki projektanta.
W kolekcji GARAGE GARAGE można spotkać duńskie meble z drugiej połowy XX wieku – od tekowych stolików i sideboardów po projekty sygnowane nazwiskami twórców Danish Modern. Warto patrzeć na nie właśnie przez historię tego ruchu. Wtedy smukła noga, drewniany uchwyt czy profil podłokietnika przestają być jedynie detalami. Stają się fragmentami jednej z najciekawszych opowieści w historii europejskiego wzornictwa.
