Biurko bauhaus – funkcjonalizm w domowym miejscu pracy
Bauhaus zmienił sposób myślenia o meblu do pracy
Walter Gropius założył Staatliches Bauhaus w Weimarze w 1919 roku. Szkoła istniała zaledwie czternaście lat, lecz jej wpływ na architekturę, wzornictwo przemysłowe, typografię i meblarstwo okazał się ogromny.
Projektanci Bauhausu odrzucali historyzujące dekoracje oraz naśladowanie dawnych stylów. Interesowały ich proporcje, konstrukcja, możliwości nowych materiałów i produkcja seryjna. Mebel miał wynikać z przeznaczenia, a nie z potrzeby demonstracji statusu właściciela.
W przypadku biurka różnica była szczególnie widoczna.
Tradycyjny gabinet przełomu XIX i XX wieku często opierał się na masywnych meblach z drewna, zamkniętych cokołach, rozbudowanych szufladach i dekoracyjnym detalu. Modernizm usuwał kolejne warstwy. Pozostawała powierzchnia pracy, konstrukcja oraz przestrzeń potrzebna człowiekowi.
Nie powstał przy tym jeden obowiązujący wzór biurka Bauhausu. Znacznie ważniejsza była metoda projektowania.
Marcel Breuer i lekkość stalowej konstrukcji
Jedną z najważniejszych przemian w meblarstwie lat 20. przyniosło zastosowanie giętych rur stalowych.
Marcel Breuer, związany z warsztatem meblarskim Bauhausu, eksperymentował z materiałem dotąd kojarzonym raczej z przemysłem niż eleganckim wnętrzem. Powstałe w ten sposób meble miały lekką konstrukcję, wyraźną geometrię i znacznie mniej wizualnej masy niż tradycyjne modele drewniane.
Fotel B3 z 1925 roku, później znany jako Wassily, stał się najbardziej rozpoznawalnym przykładem tej idei. Breuer niemal całkowicie zastąpił ciężką bryłę liniowym szkieletem z metalu.
Ta sama logika szybko przeniknęła do projektowania stołów i biurek.
Stalowa podstawa mogła tworzyć jedynie ramę, na której spoczywał blat. Przestrzeń pod meblem pozostawała otwarta. Szuflady nie musiały tworzyć dwóch ciężkich podpór. Konstrukcja stawała się czytelna, niemal graficzna.
Takie biurko nie potrzebowało dużej bryły, aby zaznaczyć obecność we wnętrzu. O jego sile decydowały proporcje i rytm linii.
Bauhaus nie oznacza wyłącznie chromu, czerni i bieli
Współczesna popkultura sprowadza Bauhaus do kilku łatwo rozpoznawalnych motywów: stalowej rurki, czarnej skóry, białych ścian oraz czerwonych, żółtych i niebieskich figur geometrycznych.
To bardzo uproszczony obraz.
W Bauhausie eksperymentowano także z drewnem, szkłem, lakierem, sklejką, tkaninami oraz intensywnym kolorem. Warsztaty szkoły tworzyły środowisko, w którym malarstwo, rzemiosło, architektura i projektowanie przemysłowe stale się przenikały.
Ciekawym przykładem pozostaje biurko Josefa Albersa z około 1927 roku. Albers jest dziś kojarzony przede wszystkim z teorią koloru i późniejszym cyklem Homage to the Square, lecz projektował również meble.
Jego realizacje pokazują, że geometryczna dyscyplina Bauhausu nie oznaczała monotonii. Drewno mogło sąsiadować z lakierowanymi płaszczyznami, a kolor podkreślał podziały konstrukcyjne zamiast pełnić rolę przypadkowej dekoracji.
Dlatego określenie „biurko bauhaus” nie powinno oznaczać automatycznie chromowanej podstawy i czarnego blatu. Istotniejsza pozostaje relacja materiału, konstrukcji i przeznaczenia mebla.
Funkcjonalizm zamiast gabinetowego ceremoniału
Przez stulecia biurko mogło pełnić rolę mebla reprezentacyjnego. Rozbudowana forma mówiła o randze urzędu, pozycji właściciela albo zamożności domu.
Modernizm przesunął uwagę w zupełnie inną stronę.
Projektant analizował, ile miejsca potrzeba do pisania, gdzie powinny znaleźć się dokumenty, jak użytkownik siedzi przy blacie oraz które części konstrukcji można usunąć bez pogorszenia komfortu.
Za dyrekcji Hannesa Meyera Bauhaus jeszcze mocniej zwrócił się ku projektowaniu podporządkowanemu codziennym potrzebom. Produkcja seryjna, standaryzacja i dostępność miały większe znaczenie niż luksusowa oprawa.
Nie prowadziło to jednak do anonimowych przedmiotów pozbawionych charakteru.
Wręcz przeciwnie. Gdy znika ornament, każdy detal konstrukcyjny staje się bardziej widoczny. Proporcja nóg, grubość blatu, sposób osadzenia szuflady czy zestawienie metalu z drewnem mają większe znaczenie niż przy meblu ukrytym pod dekoracją.
Dobrego projektu nie da się wtedy zamaskować ozdobnikiem.
Po czym rozpoznać dobre biurko inspirowane Bauhausem?
Pierwszym tropem jest czytelna konstrukcja.
Jeżeli podstawę wykonano ze stali, projekt nie próbuje jej ukrywać. Jeżeli korpus powstał z drewna, geometria bryły pozostaje wyraźna. Szuflady, półki i kontenery mają konkretne przeznaczenie i nie rozrastają się bez potrzeby.
Drugim tropem jest redukcja.
Nie należy jej jednak utożsamiać ze współczesnym minimalizmem. Minimal art rozwinął się znacznie później, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych lat 60. Bauhaus dochodził do oszczędnej formy przez analizę konstrukcji, materiału oraz potrzeb użytkownika.
Trzecią cechą jest lekkość wizualna. Smukłe nogi, odsłonięta przestrzeń pod blatem i wyraźny podział bryły sprawiają, że nawet stosunkowo duże biurko nie musi przytłaczać pomieszczenia.
W wielu projektach istotny pozostaje również tył mebla. Biurko nie zawsze wymaga ustawienia pod ścianą. Może stać pośrodku gabinetu, salonu albo biblioteki, gdzie staje się częścią całej kompozycji wnętrza.
Domowy gabinet bez kostiumu Bauhausu
Biurko modernistyczne łatwo otoczyć zestawem przedmiotów, które zbyt dosłownie powtarzają jego stylistykę.
Chromowana lampa, fotel Wassily, geometryczny dywan, plakat w podstawowych kolorach i stalowy regał szybko zamieniają wnętrze w rekonstrukcję katalogowej wizji Bauhausu.
Znacznie ciekawsze bywają zestawienia mniej oczywiste.
Biurko z chromowaną podstawą może sąsiadować z ciepłym drewnem, surowym tynkiem, współczesnym malarstwem albo organicznym fotelem z lat 60. Geometryczna dyscyplina modernizmu dobrze znosi kontrast.
Podobną metodę często stosuje się we wnętrzach kolekcjonerskich. Meble z różnych dekad nie muszą należeć do jednego stylu. Ważniejsza pozostaje relacja proporcji, materiałów i form.
Biurko inspirowane Bauhausem może więc znaleźć się obok Danish Modern, włoskiego modernizmu czy późniejszego brutalizmu bez tworzenia stylistycznego chaosu.
Bauhaus a ergonomia domowego miejsca pracy
Historyczny rodowód mebla nie zwalnia go z podstawowego zadania: ma zapewniać komfort podczas pracy.
Przy wyborze biurka trzeba więc zwrócić uwagę na wysokość i głębokość blatu, ilość miejsca na nogi, rozmieszczenie szuflad oraz możliwość wygodnego ustawienia krzesła i oświetlenia.
To szczególnie ważne w przypadku mebli vintage. Dawne biurko projektowano często z myślą o papierze, dokumentach i maszynie do pisania, a nie monitorze, laptopie i prowadzeniu przewodów.
Nie oznacza to, że historyczny mebel źle sprawdzi się we współczesnym gabinecie. Wiele projektów modernistycznych ma bardzo prosty układ blatu oraz dużą ilość wolnej przestrzeni. Dzięki temu łatwo dostosować je do obecnego sposobu pracy bez ingerowania w oryginalną konstrukcję.
Właśnie tutaj funkcjonalistyczne myślenie sprzed stu lat okazuje się wyjątkowo aktualne.
Oryginalny Bauhaus, modernizm czy późniejsza inspiracja?
Przy meblach vintage określenie „bauhaus” wymaga ostrożności.
Nie każdy stolik na stalowej rurze pochodzi z Bauhausu. Nie każdy niemiecki mebel z lat 30. zaprojektował twórca związany ze szkołą. Nie każda geometryczna konstrukcja ma bezpośredni związek z Weimarem, Dessau albo Berlinem.
Wiele projektów określanych dziś jako bauhausowskie powstało później, lecz czerpało z rozwiązań wypracowanych przez europejski modernizm.
Dlatego przy konkretnym egzemplarzu warto rozróżniać projekt Bauhausu, mebel z epoki modernizmu oraz późniejszą realizację inspirowaną Bauhausem.
Atrybucja, producent, kraj pochodzenia, okres powstania i dokumentacja mają większą wartość niż luźna etykieta stylistyczna.
To szczególnie ważne na rynku vintage, gdzie podobieństwo formalne nie zawsze oznacza wspólne pochodzenie.
Biurko Bauhausu sto lat później
Sposób pracy zmienił się radykalnie. Maszyny do pisania zostały wyparte przez laptopy, papierowe archiwa zajmują coraz mniej miejsca, a znaczna część dokumentów istnieje wyłącznie w postaci cyfrowej.
Podstawowe wymagania wobec biurka pozostają jednak zaskakująco podobne.
Potrzebujemy stabilnego blatu, odpowiedniej wysokości, miejsca na nogi i przestrzeni, która sprzyja koncentracji. Dobry modernistyczny projekt nadal odpowiada na te potrzeby bez zbędnej komplikacji formy.
Dlatego biurko bauhaus nie musi pełnić roli muzealnego eksponatu ani historycznego cytatu. Może nadal służyć do pracy, a przy tym zachować wszystko to, co fascynowało projektantów modernizmu: dyscyplinę proporcji, uczciwość materiału i konstrukcję pozbawioną nadmiaru.
