Fotel obrotowy vintage – klasyk z minionych dekad
Zanim fotel obrotowy trafił do salonu
Mechanizm obrotowy nie powstał wraz z modą na meble vintage. Konstrukcje umożliwiające obracanie siedziska stosowano znacznie wcześniej, szczególnie w krzesłach przeznaczonych do pracy.
W pierwszych dekadach XX wieku rozwój biur i nowych sposobów organizacji pracy zwiększył zainteresowanie siedziskami, które reagowały na ruch użytkownika. Regulacja wysokości, możliwość obracania oraz sprężyste oparcia miały konkretne zastosowanie użytkowe.
Takie myślenie dobrze współgrało z rodzącym się modernizmem. Bauhaus konsekwentnie łączył projektowanie z możliwościami przemysłowej produkcji. Marcel Breuer eksperymentował z wykorzystaniem rur stalowych, a Mart Stam i Ludwig Mies van der Rohe rozwijali konstrukcje krzeseł wspornikowych. Mebel miał być funkcjonalny, czytelny konstrukcyjnie i możliwy do wykonania przy użyciu nowoczesnych technologii.
Mechanizm nie musiał już pozostawać ukryty. Metalowa podstawa, śruby, przeguby czy elementy regulacyjne mogły współtworzyć wygląd mebla.
Lata 50. – obrotowy fotel staje się meblem wypoczynkowym
Po II wojnie światowej projektanci otrzymali dostęp do materiałów i technologii, które wcześniej stosowano przede wszystkim w przemyśle. Gięta sklejka, odlewane aluminium, włókno szklane, tworzywa sztuczne oraz coraz doskonalsze pianki tapicerskie pozwoliły projektować siedziska o nowych proporcjach.
Jednym z najbardziej znanych przykładów pozostaje Eames Lounge Chair z 1956 roku, zaprojektowany przez Charlesa i Ray Eamesów. Fotel łączy formowane drewniane skorupy, tapicerowane poduszki oraz charakterystyczną metalową podstawę. Konstrukcja była nowoczesną interpretacją tradycyjnego fotela klubowego, lecz zamiast ciężkiej bryły pojawiły się precyzyjnie opracowane części produkowane przemysłowo.
Ten kierunek jest charakterystyczny dla amerykańskiego Mid-Century Modern. Projektanci nie rezygnowali z komfortu ani szlachetnych materiałów. Łączyli drewno, skórę i tkaniny z aluminium, stalą oraz technologiami znanymi z przemysłu.
W podobnym okresie powstawały projekty, które jeszcze wyraźniej odchodziły od tradycyjnej konstrukcji fotela.
Skandynawski modernizm – Egg i Swan Arne Jacobsena
W europejskim designie lat 50. bardzo ważną rolę odgrywała Skandynawia, a szczególnie Dania. Tamtejsi projektanci łączyli funkcjonalizm modernizmu z dużą uwagą poświęcaną proporcjom, ergonomii i materiałom.
W 1958 roku Arne Jacobsen zaprojektował dla hotelu SAS Royal w Kopenhadze fotele Egg oraz Swan. Oba modele wyraźnie różniły się od wcześniejszych foteli z drewnianymi stelażami.
Egg otrzymał wysoką, organicznie uformowaną skorupę oraz obrotową podstawę. Swan był znacznie lżejszy wizualnie, ale opierał się na podobnym pomyśle – forma siedziska została oddzielona od smukłej metalowej konstrukcji znajdującej się pod nim.
To rozwiązanie miało duże znaczenie dla późniejszego wzornictwa. Fotel zaczął wyglądać jak jednolita bryła ustawiona na centralnej podstawie, a nie konstrukcja złożona z siedziska, oparcia i czterech nóg.
W wielu fotelach vintage z lat 60. i 70. można odnaleźć echo właśnie tego sposobu projektowania.
Lata 60. – tworzywa sztuczne zmieniają formę fotela
Lata 60. przyniosły jeszcze większą swobodę. Projektanci coraz częściej sięgali po włókno szklane, poliuretany oraz tworzywa pozwalające uzyskiwać obłe i wcześniej trudne do wykonania kształty.
Dobrym przykładem jest Elda Chair zaprojektowany przez Joe Colombo w 1963 roku. Włoski projektant stworzył rozbudowaną skorupę z włókna szklanego, którą uzupełnił dużymi, miękkimi poduszkami. Fotel mógł się obracać, a jego forma niemal całkowicie otaczała siedzącą osobę.
Był to już inny język niż elegancki modernizm lat 50.
Włoski design coraz chętniej eksperymentował z popkulturą, nowymi materiałami oraz stylistyką kojarzoną z technologią przyszłości. Mediolan stawał się jednym z najważniejszych centrów europejskiego wzornictwa, a producenci tacy jak Kartell, Artemide, B&B Italia czy Zanotta rozwijali współpracę z projektantami zainteresowanymi przemysłową produkcją i nowymi tworzywami.
Fotel przestał przypominać tradycyjny mebel tapicerowany. Mógł wyglądać jak kapsuła, skorupa albo część wyposażenia futurystycznego wnętrza.
Space Age – kiedy salon zaczął przypominać wnętrze statku kosmicznego
Wyścig kosmiczny silnie oddziaływał na kulturę lat 60. Fascynacja technologią pojawiała się w architekturze, modzie, motoryzacji i wzornictwie przemysłowym.
W meblarstwie oznaczała przede wszystkim obłe bryły, centralne podstawy, błyszczące tworzywa i intensywne kolory.
Jednym z symboli tego okresu stał się Ball Chair Eero Aarnio, zaprojektowany w latach 60. Jego kulista skorupa ustawiona na podstawie radykalnie zmieniała sposób postrzegania fotela. Mebel stawał się niemal osobną przestrzenią we wnętrzu.
Do tej samej rodziny formalnej należą liczne fotele obrotowe produkowane w Europie Zachodniej w latach 60. i 70. Nie wszystkie były projektami słynnych nazwisk. Wiele pochodziło z niemieckich, duńskich, szwedzkich czy włoskich fabryk, które szybko adaptowały najważniejsze tendencje epoki.
Dlatego brak nazwiska znanego projektanta nie oznacza automatycznie braku wartości wzorniczej. Dobry fotel z tego okresu może bardzo dobrze reprezentować stylistykę konkretnej dekady, technologię producenta oraz lokalną szkołę projektowania.
Fotele gabinetowe – bardziej techniczna odmiana modernizmu
Równolegle rozwijał się drugi nurt – fotel obrotowy przeznaczony do biura i gabinetu.
Tutaj forma częściej wynikała z ergonomii. Projektanci pracowali nad możliwością regulowania wysokości, odchylenia oparcia, kąta siedziska oraz sposobu podparcia pleców.
Szwajcarski Giroflex należy do firm szczególnie mocno związanych z tym kierunkiem. Marka rozwijała obrotowe siedziska już w pierwszej połowie XX wieku, a późniejsze projekty Martina Stolla dobrze pokazują zmianę języka mebli biurowych.
W fotelach gabinetowych z lat 60. i 70. często pojawiają się odlewane podstawy aluminiowe, chromowane elementy, tapicerowana skóra oraz wyraźnie zaakcentowany mechanizm obrotowy. Konstrukcja potrafi być surowsza niż w modelach wypoczynkowych, dzięki czemu dobrze odnajduje się także we wnętrzach brutalistycznych i postindustrialnych.
Jak rozpoznać dobry fotel obrotowy vintage?
W przypadku oryginalnych mebli z drugiej połowy XX wieku sama forma nie wystarcza do oceny jakości.
Najpierw warto obejrzeć podstawę i mechanizm obrotowy. Powinien działać płynnie, bez dużych luzów i niepokojących odgłosów. W starszych konstrukcjach naturalne zużycie jest normalne, ale uszkodzenia elementów nośnych wymagają już fachowej naprawy.
Dużo mówi również sposób wykonania skorupy. W zależności od okresu i producenta może powstać z formowanej sklejki, laminatu, włókna szklanego lub tworzywa. Oryginalne meble często zdradzają swoją technologię od spodu – widoczna struktura laminatu, ślady formowania czy sposób mocowania podstawy mogą dostarczyć więcej informacji niż świeżo odnowiona tapicerka.
Warto też szukać etykiet producenta, nalepek eksportowych, tłoczeń, numerów modeli i oznaczeń na metalowych częściach. W przypadku mniej znanych mebli właśnie taki detal może pomóc ustalić fabrykę, kraj pochodzenia i przybliżony czas produkcji.
Fotel obrotowy vintage we współczesnym wnętrzu
Dobry fotel z lat 60. lub 70. nie potrzebuje kompletnego wnętrza urządzonego w stylistyce retro.
Wręcz przeciwnie. Najciekawiej wypada często jako pojedynczy, wyrazisty mebel zestawiony z prostszą architekturą wnętrza. Skórzany fotel gabinetowy może dobrze kontrastować z brutalistycznym betonem, a model Space Age z włókna szklanego z minimalistyczną zabudową i stalą. Skandynawski fotel o łagodniejszej linii naturalnie współpracuje natomiast z drewnem, kamieniem i stonowanymi tkaninami.
W kolekcji GARAGE GARAGE znajdziesz fotele obrotowe reprezentujące właśnie różne interpretacje tego typu mebla – od modeli skandynawskich i niemieckich po konstrukcje o wyraźnym rodowodzie Space Age oraz klasyczne fotele gabinetowe.
