Vintage stół do jadalni. jak wybrać stół z historią?

Stół vintage warto czytać jak zapis epoki. Proporcje, gatunek drewna, konstrukcja, detal i sposób rozkładania mówią wiele o czasie oraz miejscu, w których powstał. W jadalni liczy się jednak nie sama metryka, lecz projekt, który nadal dobrze wygląda, działa i zachowuje własny charakter.

Nie tylko data produkcji

Przy meblach vintage data produkcji działa trochę jak rok na etykiecie wina. Jest ważna, ale nie mówi wszystkiego.

Stół z lat 60. może być przeciętnym produktem swojej epoki albo wybitnym przykładem Danish Modern, w którym smukła konstrukcja, precyzyjne stolarstwo i piękno naturalnego drewna tworzą wyjątkowo zdyscyplinowaną całość. Może też reprezentować zupełnie inne podejście: cięższy brutalizm, chłodny funkcjonalizm, późny modernizm lub eksperymentalne wzornictwo lat 70.

Dlatego zamiast pytać wyłącznie „z którego roku jest ten stół?”, lepiej przyjrzeć się temu, jak został zaprojektowany, bo dobrze zaprojektowany przedmiot często wyprzedza swoją epokę i staje się uniwersalny. Za przykład może posłużyć stół jadalniany z lat 30. zaprojektowany przez Pietro Chiese. Ten wyprodukowany przez włoską markę Fontana Arte stół pozostał aktualny w swojej formie przez wszystkie dekady: od momentu projektu po dzisiejszy dzień.

Warto zwrócić uwagę na kilka czynników. Czy nogi płynnie łączą się z oskrzynią? Czy krawędź blatu została subtelnie podcięta, dzięki czemu duża płaszczyzna wydaje się lżejsza? Czy konstrukcja ma wyraźny rytm? Czy projektant wykorzystał rysunek drewna jako część kompozycji?

W dobrym designie niewiele dzieje się przypadkiem.

Pietro Chiesa, stół dla Fontana Arte, Włochy, lata 30.

Danish Modern czyli jak wybrać stół vintage?

Jeżeli istnieje kraina szczególnie interesująca dla kolekcjonerów stołów jadalnianych z połowy XX wieku, trzeba spojrzeć w stronę Kopenhagi.

Danish Modern rozwijał się przez kilka dekad, a w połowie XX wieku zdobył międzynarodową popularność. Duńskie wzornictwo łączyło modernistyczną redukcję formy z tradycją wysokiej klasy rzemiosła. Naturalne drewno nie pełniło tu funkcji dekoracyjnej nakładki. Projektanci traktowali jego strukturę, kolor i sposób starzenia jako część mebla. Designmuseum Danmark wiąże rozwój Danish Modern między innymi z działalnością Kaare Klinta, Hansa J. Wegnera, Finna Juhla, Ole Wanschera, Børge Mogensena i Arne Jacobsena.

Model AT304 projektu Hansa J. Wegnera, wyprodukowany przez renomowaną duńską manufakturę Andreas Tuck, to przykład nie tylko formy ale i funkcji. Stół posiada dwa boczne skrzydła, które mogą zostać rozłożone poszerzając znacznie blat. Sama forma jest naturalna i minimalistyczna.

Właśnie dlatego duńskie stoły z lat 50. i 60. potrafią być tak powściągliwe, a jednocześnie trudno oderwać od nich wzrok.

Smukłe nogi, miękko opracowane krawędzie, szlachetne forniry, logiczne proporcje i niemal całkowity brak ornamentu sprawiają, że ciężar estetyczny przenosi się na samą konstrukcję. Ornamentem staje się słój drewna albo sposób, w jaki stolarz przeprowadził linię łączenia.

W kolekcji GARAGE GARAGE można znaleźć stoły ilustrujące właśnie tę szkołę myślenia: duńskie konstrukcje z teku, palisandru, mahoniu i dębu, między innymi projekty związane z Ole Wanscherem, Christianem Hvidtem czy Agnerem Christoffersenem.

Hans J. Wegner, model AT304 dla Andreas Tuck

Tek, palisander, mahoń czy dąb?

Jednym z powodów fascynacji skandynawskim wzornictwem połowy XX wieku pozostaje sposób pracy z drewnem.

Tek kojarzymy szczególnie mocno z meblami Mid-Century Modern. Jego ciepła, brązowo-złota tonacja dobrze współgrała z redukowaną formą i wnętrzami, w których drewno zestawiano ze szkłem, ceramiką, wełną czy metalem. W zbiorach MoMA znajdziemy przykłady duńskiego designu z lat 60. wykorzystującego tek, między innymi eksperymentalne meble Grete Jalk.

Palisander daje zupełnie inne wrażenie. Ma bardziej dramatyczny rysunek i często ciemniejszą, głębszą kolorystykę. Stół palisandrowy może przez samą powierzchnię blatu działać niemal graficznie.

Dąb jest spokojniejszy i bardziej surowy. Dobrze odnajduje się zarówno w skandynawskim modernizmie, jak i w meblach o cięższej, bardziej brutalistycznej sylwetce.

Mahoń potrafi natomiast wprowadzić do modernistycznej konstrukcji pewną elegancję przypominającą tradycję klasycznego cabinetmaking.

Nie chodzi przy tym o stworzenie rankingu gatunków. Dobre drewno powinno służyć projektowi, a nie próbować go ratować. Przepiękny fornir na źle narysowanym stole pozostaje przepięknym fornirem na źle narysowanym stole.

Rozkładany stół vintage czyli funkcjonalizm w swojej najlepszej formie

Mechanizm rozkładania często zdradza, jak poważnie projektant potraktował codzienność użytkownika.

W dobrych skandynawskich stołach dodatkowe blaty lub skrzydła nie sprawiają wrażenia później doklejonego pomysłu. Konstruktor przewiduje je od początku i podporządkowuje im geometrię całego mebla.

Dobrym przykładem jest tekowy stół BL-Møbler z lat 60. Pomimo znacznych wymiarów blat spoczywa na smukłych drewnianych nogach, dzięki czemu mebel zachowuje wizualną lekkość charakterystyczną dla duńskiego modernizmu.

To właśnie taka funkcjonalność odróżnia dobry projekt od efektownego obiektu, który dobrze wygląda wyłącznie na fotografii.

Przy zakupie warto więc rozłożyć stół osobiście, jeśli istnieje taka możliwość. Sprawdźmy prowadnice, stabilność po wysunięciu dodatkowych części, spasowanie blatów oraz pozycję nóg. Źle zaprojektowany system może sprawić, że po rozłożeniu ktoś będzie siedział dokładnie naprzeciw masywnej podpory.

Warto także wspomnieć o tak wybitnych projektach jak modele FJ56 oraz FJ49T projektu Finna Juhla, projekty Arne Jacobsona dla Fritz Hansen m.in. model FH 4605 oraz ikoniczna seria Oxford czy model JH567 Hansa J. Wegnera dla Johannes Hansen.

Duński stół BL-Møbler z oferty GARAGE GARAGE

Bauhaus, modernizm czy brutalizm? Nie przyklejajmy etykiety zbyt szybko

Rynek vintage uwielbia nazwy stylów.

Geometryczny mebel z metalową podstawą nie staje się automatycznie Bauhausem. Ciężki drewniany stół nie musi być brutalistyczny. Wszystko, co powstało między 1945 a 1970 rokiem, również nie należy z definicji do mid-century modern.

Bauhaus wyrósł z programu łączącego sztukę, rzemiosło i technologię, zapoczątkowanego przez szkołę Waltera Gropiusa w Weimarze w 1919 roku. Związane z nim projektowanie kierowało się ku geometrii, funkcjonalności, redukcji ornamentu oraz wykorzystaniu materiałów odpowiadających produkcji przemysłowej. Dobrym przykładem stołu zaprojektowanego według filozofii szkoły Bauhaus jest model B27, wyprodukowany przez Thonet według projektu Marcela Breuera.

Brutalizm w meblarstwie wykorzystuje nieco inne środki wyrazu. Tu może pojawić się ciężar bryły, grubość materiału, wyraźna faktura i konstrukcja, która gra pierwszoplanową rolę. Często tworzono łącząc beton ze szkłem, jak w projekcie Giovanniego Offredi dla Saporiti Italia.

Skandynawski modernizm potrafi natomiast uzyskać ekspresję środkami znacznie bardziej powściągliwymi. Zamiast monumentalności mamy lekkość, zamiast ostentacyjnego gestu – precyzyjnie narysowany detal. To wszystko łączy model FJ56 Finna Juhla.

Dobierając stół, dobrze więc poznać jego język formalny, zamiast dopasowywać modne określenie do gotowego obiektu.

Vintage stoły z nurtów Bauhaus, modernizm, brutalizm

Jak dobrać stół vintage do współczesnej jadalni?

Najciekawsze wnętrza rzadko wyglądają jak zamrożony fragment katalogu z 1964 roku.

Duński stół nie wymaga kompletu sześciu duńskich krzeseł z tej samej dekady. Masywny stół o brutalistycznej konstrukcji nie musi stać w pomieszczeniu wypełnionym ciężkimi meblami.

Kontrast często działa lepiej niż wierna rekonstrukcja epoki.

Tekowy stół o lekkiej podstawie można zestawić z krzesłami ze sklejki, skóry albo chromowanej stali. Ciemny palisander dobrze reaguje na prostsze otoczenie, które pozwala wybrzmieć rysunkowi forniru. Masywny dąb może zyskać przy lżejszych, modernistycznych siedziskach.

Trzeba natomiast pilnować proporcji. Stół powinien mieć dość przestrzeni, aby można było obejść go również po odsunięciu krzeseł. Przy modelach rozkładanych planujemy wnętrze dla jego największego wariantu, a nie wyłącznie dla wersji złożonej.

Olga WestwalewiczZałożycielka GARAGE GARAGELinkedIn

Założycielka GARAGE GARAGE, marki, która od 2013 roku specjalizującej się w wyszukiwaniu unikatowego designu XX wieku. Od lat odkrywa i przywraca do obiegu wyjątkowe obiekty wzornictwa, łącząc pasję do designu z kolekcjonerską wrażliwością. Stworzona przez nią marka GARAGE GARAGE jest dziś cenionym źródłem starannie wyselekcjonowanych mebli, oświetlenia i przedmiotów z historią. Jej działalność koncentruje się na promowaniu ponadczasowej estetyki, rzemiosła i wartości płynącej z odpowiedzialnej cyrkulacji designu.