dywan-perski

Perski dywan – jak rozpoznać oryginalny ręcznie tkany dywan?

Dobry perski dywan zdradza się często dopiero wtedy, gdy odwrócimy go na drugą stronę. Na froncie widzimy kolor, ornament i miękkie runo. Na rewersie wychodzi konstrukcja, rytm pracy tkacza, osnowa, węzły i drobne nieregularności, których maszyna zwykle nie potrzebuje. Perski dywan jest przede wszystkim wyrobem określonej tradycji tkackiej i miejsca pochodzenia, a nie nazwą wzoru z medalionem pośrodku.

Perski, orientalny, vintage – te określenia nie znaczą tego samego

Na początek trzeba uporządkować nazewnictwo. Dywan orientalny to szeroka kategoria obejmująca wyroby pochodzące z wielu regionów Azji i Bliskiego Wschodu. Dywan perski pochodzi z Persji, czyli dzisiejszego Iranu. Turecki, kaukaski, afgański czy indyjski dywan może wykorzystywać podobny język ornamentu, ale nie staje się przez to perskim.

Różnice są znacznie głębsze niż geografia. Poszczególne irańskie miasta, wsie i społeczności wykształciły własne tradycje. Kaszhan, Tabriz, Kerman, Heriz, Hamadan, Senneh, Saruk czy wyroby związane z konfederacją Qashqai mogą różnić się konstrukcją, sposobem prowadzenia wzoru, paletą i charakterem ornamentu.

Dobrym przykładem skali tej tradycji jest Ardabil Carpet z lat 1539–1540, jeden z najsłynniejszych zabytków perskiego tkactwa, znajdujący się dziś w Victoria and Albert Museum w Londynie. Jego wielki centralny medalion, gęsta dekoracja i niezwykle precyzyjne runo pokazują poziom osiągnięty przez warsztaty epoki Safawidów. Dywan zawiera około 5300 węzłów na powierzchni dziesięciu centymetrów kwadratowych.

Nie oznacza to jednak, że każdy wartościowy dywan perski powinien przypominać dzieło z dworskiej manufaktury.

Najpierw odwróć dywan. Rewers mówi najwięcej

W ręcznie wiązanym dywanie runowym konstrukcję tworzą przede wszystkim osnowa, wątek i rzędy ręcznie wykonywanych węzłów. Na pionowych niciach osnowy tkacz wiąże przędzę tworzącą runo, a kolejne rzędy stabilizuje wątkiem. Ta technika pozostaje podstawą tradycyjnego tkactwa dywanowego od stuleci.

Dlatego jednym z pierwszych ruchów podczas oględzin powinno być odwrócenie dywanu.

Na spodzie ręcznie wiązanego egzemplarza można zobaczyć strukturę wzoru. Ornament nie jest nadrukiem ani powierzchniową warstwą doklejoną do gotowego podkładu. Powstaje razem z konstrukcją dywanu. Przy drobno tkanych egzemplarzach rewers potrafi przypominać pomniejszoną, bardziej graficzną wersję strony licowej.

Nie oczekuj jednak niedbałości. Ręczna praca nie oznacza krzywych rzędów i przypadkowych błędów. Najlepsze perskie dywany osiągają niezwykłą regularność. XVI-wieczne jedwabne dywany z Kaszhanu mają tak drobne, gęsto rozmieszczone węzły, że ich powierzchnia przypomina aksamit.

Różnica między ręką a maszyną może być subtelna. Trzeba szukać konstrukcji, nie teatralnie eksponowanych „niedoskonałości”.

Frędzle

Frędzle potrafią powiedzieć sporo, ale trzeba wiedzieć, czego szukać.

W klasycznym ręcznie tkanym dywanie końce osnowy mogą wychodzić poza pole tkaniny i tworzyć frędzle. Nie są wtedy dekoracyjną koronką przyszytą po zakończeniu produkcji. Stanowią kontynuację konstrukcji, na której powstał cały dywan.

Warto więc obejrzeć miejsce, w którym runo przechodzi w zakończenie. Jeśli frędzle wyglądają jak osobny pas przytwierdzony do gotowego spodu, mamy powód, by dokładniej zbadać przedmiot.

Nie wolno jednak traktować tego jako testu absolutnego. Stare dywany przechodziły naprawy, a ich końce szczególnie łatwo ulegały zużyciu. Domowe przeróbki i profesjonalne konserwacje mogły zmienić pierwotny wygląd frędzli. W katalogach aukcyjnych zabytkowych dywanów regularnie pojawiają się informacje o ubytkach końców, reperacjach obrzeży i zachowanych fragmentach pierwotnych zakończeń.

Przy vintage trzeba więc odróżniać oryginalną technikę wykonania od późniejszego stanu zachowania.

Węzeł perski istnieje, ale nie każdy perski dywan musi go mieć

Tak zwany węzeł perski, Farsi lub Senneh jest węzłem asymetrycznym. W tradycji kaszhańskiej właśnie nim wiąże się przędzę runa do osnowy. Obok niego funkcjonuje węzeł symetryczny, często nazywany tureckim lub Gördes.

I tu ważne zastrzeżenie: nie można uznać, że asymetryczny węzeł oznacza Persję, a symetryczny wyklucza perskie pochodzenie. Iran przez stulecia mieścił wiele lokalnych szkół, społeczności i sposobów pracy. Konstrukcję trzeba analizować razem z materiałem, wzorem, kolorystyką oraz miejscem pochodzenia.

Właśnie dlatego rozpoznawanie starego dywanu przypomina bardziej atrybucję mebla niż sprawdzanie kodu produktu.

Kaszhan i Fars pokazują dwa zupełnie różne oblicza perskiego dywanu

Jeśli perski dywan kojarzy się wyłącznie z idealnie symetrycznym medalionem i drobnymi arabeskami, wystarczy zestawić dwie tradycje wpisane w 2010 roku na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

W Kaszhanie proces rozpoczyna się od opracowanego projektu. Pojawiają się kwiaty, liście, gałęzie, zwierzęta i przedstawienia figuralne. Osnowę oraz wątek wykonuje się z bawełny albo jedwabiu, a runo z wełny lub jedwabiu. Charakterystyczny asymetryczny sposób wiązania pozwala osiągać niezwykle precyzyjny rysunek.

W Farsie, na południowym zachodzie Iranu, zachowała się inna logika tworzenia. Tradycyjnie pracujące tkaczki mogą komponować dywan bez gotowego kartonu, podejmując decyzje o wzorze i kolorze podczas pracy.

Tutaj geometryczna forma, rytm rombów, stylizowane sylwetki zwierząt czy przesunięcia ornamentu nie świadczą o gorszym warsztacie. Są częścią innej tradycji estetycznej.

To trochę jak porównywanie chłodnej dyscypliny Bauhausu z ekspresją brutalizmu. Oba języki mogą być znakomite, ale próba oceniania ich według jednej miary prowadzi donikąd.

Idealna symetria nie jest certyfikatem jakości

Ręczna praca zostawia ślady człowieka. Medalion może nie leżeć z matematyczną dokładnością na osi, obramowanie może delikatnie zmieniać szerokość, a mały motyw po jednej stronie czasem różni się od swojego odpowiednika.

Szczególnie dobrze widać to w dywanach plemiennych.

Nie należy jednak polować na błędy jako dowód autentyczności. Mistrzowsko wykonany dywan warsztatowy może być niemal perfekcyjny, a współczesna produkcja może celowo imitować przypadkowość.

Ciekawsza od pojedynczego błędu jest pewna organiczność całej kompozycji. Widać rytm ręki, nie mechaniczną reprodukcję.

Abrash, czyli kolor, który nie stoi w miejscu

W starych dywanach można spotkać abrash, czyli zmianę tonu w obrębie jednej barwy. Pole czerwieni nagle staje się nieco ciemniejsze, granat przechodzi w inny odcień, a później wraca do poprzedniego tonu.

Takie przejścia mogą wynikać między innymi z użycia kolejnych partii ręcznie barwionej przędzy. W tradycyjnych ośrodkach stosowano barwniki pozyskiwane z materiałów naturalnych tj. łupiny orzecha i granatu oraz liście winorośli, a w Farsie także indygo.

Abrash potrafi stworzyć fantastyczną głębię powierzchni. Kolor nie wygląda wtedy jak wypełnienie z programu graficznego. Żyje.

Nie jest jednak samodzielnym certyfikatem wieku ani pochodzenia. Każdą cechę dywanu trzeba czytać razem z pozostałymi.

Wełna, jedwab, bawełna. Materiał trzeba oglądać razem z konstrukcją

W perskim tkactwie spotykamy różne zestawienia materiałów. Wełniane runo na bawełnianej konstrukcji nie jest niczym niezwykłym. Istnieją również luksusowe dywany jedwabne oraz egzemplarze łączące kilka włókien.

Jedwab sam w sobie nie oznacza jeszcze wyższej klasy, podobnie jak grube wełniane runo nie oznacza produktu pospolitego.

W świecie kolekcjonerskim jakość materiału, kolor, rysunek ornamentu, proporcje oraz stan zachowania mogą znaczyć więcej niż sama liczba węzłów.

Widać tu ciekawą analogię z meblami. Nie każde krzesło z większą liczbą połączeń stolarskich jest lepszym projektem Eamesa, Wegnera czy Jacobsen. Techniczna wirtuozeria ma sens wtedy, gdy służy formie.

Motyw może zdradzić tradycję, ale nie potwierdzi pochodzenia

Medaliony, rozety, palmety, boteh, drzewa, ogrody, ptaki, zwierzęta i wijące się pędy tworzą ogromny słownik perskiej ornamentyki.

Nie rozwijał się on w izolacji. W sztuce Safawidów dywan spotykał się z miniaturą, kaligrafią, oprawą ksiąg i rzemiosłem dworskim. W XVI-wiecznych jedwabnych dywanach przypisywanych Kaszhanowi pojawiają się nawet cloud bands i piwonie wywodzące się ze sztuki chińskiej, przetworzone później przez perski język dekoracyjny.

To właśnie czyni perskie dywany tak fascynującymi w towarzystwie XX-wiecznego designu.

Geometryczny Qashqai potrafi wejść w mocny dialog z masywnym brutalistycznym stołem. Gęsty, floralny dywan przełamuje racjonalizm tekowego sideboardu Scandinavian Modern. Zgaszona czerwień i indygo świetnie odnajdują się obok skóry, chromu czy palisandru. Nie trzeba budować „orientalnego wnętrza”. Stary dywan może działać dokładnie tak jak dobra sztuka na ścianie – pochodzić z innego świata, a mimo to spinać całą kompozycję.

W kolekcji GARAGE GARAGE znajdziesz różne oblicza irańskiego tkactwa – od Hamadanu i Senneh po nomadyczne Qashqai z regionu Fars.

Jak więc rozpoznać dobry ręcznie tkany dywan perski?

Nie jednym testem.

Trzeba obejrzeć rewers, konstrukcję frędzli, osnowę, sposób wiązania runa, materiał, przebieg ornamentu i kolor. Potem należy skonfrontować te cechy z przypisywanym regionem oraz okresem powstania.

Jeżeli sprzedawca twierdzi, że każdy perski dywan ma asymetryczny węzeł, naturalny barwnik i absolutnie symetryczny medalion, dobrze zachować dystans. Historia irańskiego tkactwa jest znacznie bogatsza.

Przy wartościowych egzemplarzach liczy się również proweniencja, dokumentacja wcześniejszej sprzedaży, stan obrzeży i końców, stare reperacje oraz zgodność konstrukcji z przypisywanym pochodzeniem. Muzea i domy aukcyjne podczas atrybucji analizują właśnie strukturę tkaniny, ponieważ podobny ornament mógł pojawiać się w różnych krajach i warsztatach. Często dopiero badanie budowy osnowy i wątku pozwala odróżnić wyroby perskie od bardzo podobnych wizualnie dywanów indyjskich.

A kiedy po odwróceniu wraca na podłogę, zaczyna się druga część historii. Wtedy przestajemy oglądać warsztat, a zaczynamy patrzeć na sztukę – kolor, rytm i ornament budowane czasem przez tysiące ręcznie związanych węzłów.

Olga WestwalewiczZałożycielka GARAGE GARAGELinkedIn

Założycielka GARAGE GARAGE, marki, która od 2013 roku specjalizującej się w wyszukiwaniu unikatowego designu XX wieku. Od lat odkrywa i przywraca do obiegu wyjątkowe obiekty wzornictwa, łącząc pasję do designu z kolekcjonerską wrażliwością. Stworzona przez nią marka GARAGE GARAGE jest dziś cenionym źródłem starannie wyselekcjonowanych mebli, oświetlenia i przedmiotów z historią. Jej działalność koncentruje się na promowaniu ponadczasowej estetyki, rzemiosła i wartości płynącej z odpowiedzialnej cyrkulacji designu.