wloska-sofa

Skórzana sofa vintage – zalety i pielęgnacja skórzanego obicia

Dobra naturalna skóra starzeje się inaczej niż większość współczesnych obić syntetycznych – zmienia się, nabiera patyny i coraz mocniej podkreśla konstrukcję mebla. Właśnie dlatego skóra tak dobrze odnalazła się w modernizmie, Scandinavian Modern, brutalizmie i eksperymentalnym wzornictwie lat 70. Trzeba ją jednak pielęgnować z wyczuciem, szczególnie gdy mamy przed sobą oryginalny mebel z epoki.

Od modernizmu do lat 70. – dlaczego projektanci tak chętnie sięgali po skórę?

Skóra była obecna w meblarstwie na długo przed narodzinami modernizmu, lecz XX wiek nadał jej zupełnie inne znaczenie. Przestała kojarzyć się wyłącznie z ciężkim klubowym fotelem, gabinetem i tradycyjnym rzemiosłem. Projektanci zaczęli zestawiać ją ze stalą, chromem, giętym drewnem oraz coraz śmielej formowanymi konstrukcjami tapicerskimi.

Dobrym punktem odniesienia pozostaje LC2, czyli 2 Fauteuil Grand Confort, petit modèle, projekt Le Corbusiera, Pierre'a Jeannereta i Charlotte Perriand. Mebel pokazano w 1929 roku podczas paryskiego Salon d’Automne. Jego stalowy, rurowy szkielet pozostaje wyraźnie oddzielony od miękkich poduszek, co doskonale wpisywało się w racjonalistyczne myślenie o konstrukcji i funkcji.

Kilka dekad później projektanci poszli w zupełnie innym kierunku. Sofa zaczęła schodzić niżej, mięknąć, rozpływać się po wnętrzu i dzielić na moduły. Świetnym przykładem jest szwajcarska DS-600 firmy de Sede z 1972 roku – system kolejnych połączonych segmentów, które mogą tworzyć długą, wijącą się konstrukcję. Producent nadal oferuje DS-600 w naturalnych skórach, podkreślając ich zmieniającą się wraz z wiekiem powierzchnię i patynę.

Historia skórzanej sofy XX wieku prowadzi więc od niemal architektonicznej dyscypliny wczesnego modernizmu do swobodnych, niskich i miękkich form lat 60. i 70. Ten sam materiał potrafił wyglądać ascetycznie na chromowanym stelażu Bauhausu i niemal hedonistycznie na rozłożystym włoskim czy niemieckim lounge furniture.

Skandynawska sofa skórzana – drewno, lekkość i rzemiosło

Osobny rozdział napisali Duńczycy, Szwedzi i Norwegowie. W Scandinavian Modern skóra często spotykała się z drewnem tekowym, palisandrem, dębem lub bukiem. Konstrukcja pozostawała czytelna, nogi były smukłe, a bryła znacznie lżejsza niż w klasycznych kompletach wypoczynkowych.

Skóra nie przykrywa w takich meblach konstrukcji. Współpracuje z nią. Ciepły brąz tapicerki wydobywa kolor drewna, czarna skóra zaostrza geometrię stelaża, a miękkie poduszki równoważą precyzję stolarskich połączeń.

Patyna skóry – kiedy ślad czasu staje się zaletą?

Patyna bywa jednym z najbardziej nadużywanych słów w handlu vintage. Nie każde uszkodzenie zasługuje na tę nazwę.

Naturalne zróżnicowanie koloru, subtelne załamania, miejscowe wygładzenie powierzchni i przyciemnienie często tworzą charakter starej skóry. Głębokie pęknięcia, łuszcząca się powierzchnia, przesuszenie czy rozerwane szwy oznaczają już realne zużycie wymagające oceny i czasem interwencji tapicera lub konserwatora.

Szczególnie ekspresyjnie starzeje się skóra anilinowa, pozbawiona kryjącej warstwy pigmentu. Mocniej reaguje na światło, dotyk, tłuszcz i wilgoć, dlatego na meblu z kilkudziesięcioletnią historią może tworzyć bardzo niejednorodną powierzchnię.

To rodzaj urody bliski japońskiemu wabi-sabi: przedmiot nie potrzebuje optycznej perfekcji, aby zachować wartość estetyczną. W przypadku dobrego vintage próba usunięcia wszystkich oznak wieku potrafi odebrać meblowi znaczną część charakteru.

Zalety skórzanej sofy vintage

Jeżeli materiał zachował dobrą kondycję, po kilkudziesięciu latach nadal może pozostać miękki, sprężysty i przyjemny w dotyku. Skóra bardzo dobrze pokazuje również jakość projektu. Przy tapicerce materiałowej wzrok najpierw rejestruje kolor i deseń. Przy skórze znacznie mocniej wychodzą proporcje bryły, linia podłokietników, kształt poduszek, przeszycia i relacja pomiędzy obiciem a stelażem. Dlatego czarna skóra tak dobrze pasuje do chłodnego chromu i geometrycznych konstrukcji inspirowanych modernizmem.

Brązy dają odmienny efekt. Koniak, tytoń, ciemna czekolada czy głęboki cognac dobrze współpracują z drewnem i wnętrzami inspirowanymi duńskim modernizmem. Im bardziej widoczna staje się patyna, tym mocniej sofa odcina się od seryjnej estetyki współczesnych salonów meblowych.

Jak pielęgnować skórę w sofie vintage?

Pierwsza zasada brzmi przewrotnie: nie zaczynaj od kosmetyku do skóry. Zacznij od ustalenia, z jakim rodzajem skóry masz do czynienia. Skóra pigmentowana, anilinowa, nubuk czy powierzchnia poddana wcześniejszej renowacji mogą wymagać zupełnie innych środków.

Na co dzień najlepiej usuwać kurz miękką, suchą albo lekko wilgotną ściereczką. Przed zastosowaniem nowego środka czyszczącego trzeba wykonać próbę w niewidocznym miejscu.

Sofy nie powinno się też ustawiać bezpośrednio przy kaloryferze, kominku ani w miejscu stale wystawionym na ostre słońce. Długotrwałe działanie ciepła i promieni słonecznych może przesuszać skórę i przyspieszać zmiany koloru.

Czego nie robić ze starą skórą?

Najwięcej szkód potrafi wyrządzić nadgorliwość.

Mocne detergenty, alkoholowe środki czyszczące, duża ilość wody, przypadkowe oleje czy preparaty przeznaczone do obuwia mogą zmienić kolor i strukturę obicia. Szczególnie ostrożnie trzeba traktować skóry anilinowe i powierzchnie już wcześniej odnawiane.

Nie należy również zakładać, że każdą rysę trzeba natychmiast ukryć. Sofa vintage nie musi wyglądać tak, jakby wczoraj opuściła fabrykę. Renowacja powinna ratować materiał, konstrukcję i komfort użytkowania, a nie automatycznie kasować historię przedmiotu.

Jeżeli skóra pęka, traci elastyczność, rozwarstwia się albo wymaga ponownego barwienia, lepiej oddać mebel osobie zajmującej się profesjonalną renowacją tapicerki skórzanej. Przy dobrym projekcie z lat 50., 60. czy 70. eksperymentowanie z przypadkową chemią może kosztować znacznie więcej niż fachowa konserwacja.

Skórzana sofa vintage powinna wyglądać na swój wiek

W świecie współczesnych przedmiotów przyzwyczailiśmy się do powierzchni, które mają pozostawać identyczne przez cały okres użytkowania. Vintage proponuje coś ciekawszego.

Drewno ciemnieje. Metal może delikatnie matowieć. Skóra wygładza się tam, gdzie dotykały jej dłonie, i mięknie w miejscach, w których przez lata siadali kolejni właściciele. Właśnie w takich zmianach dobrze zaprojektowany mebel zaczyna nabierać indywidualności.

Dlatego wybierając oryginalną skórzaną sofę vintage, warto patrzeć nie tylko na jej idealność, lecz na projekt, proporcje, producenta, jakość materiału, stan konstrukcji i charakter zachowanej powierzchni. Czasami niewielkie przetarcie mówi o dobrym meblu więcej niż perfekcyjnie położona nowa tapicerka.

W kolekcji GARAGE GARAGE można znaleźć skórzane sofy reprezentujące różne rozdziały XX-wiecznego designu – od zdyscyplinowanych konstrukcji inspirowanych Bauhausem, przez skandynawski Mid-Century Modern, po niskie, miękkie i modułowe formy lat 70. Każda z nich pokazuje tę samą prawidłowość: dobra skóra nie musi walczyć z czasem. Powinna umieć go dobrze nosić.

Olga WestwalewiczZałożycielka GARAGE GARAGELinkedIn

Założycielka GARAGE GARAGE, marki, która od 2013 roku specjalizującej się w wyszukiwaniu unikatowego designu XX wieku. Od lat odkrywa i przywraca do obiegu wyjątkowe obiekty wzornictwa, łącząc pasję do designu z kolekcjonerską wrażliwością. Stworzona przez nią marka GARAGE GARAGE jest dziś cenionym źródłem starannie wyselekcjonowanych mebli, oświetlenia i przedmiotów z historią. Jej działalność koncentruje się na promowaniu ponadczasowej estetyki, rzemiosła i wartości płynącej z odpowiedzialnej cyrkulacji designu.